Artykuł w Dzienniku Łódzkim - 60 urodziny bikini…
Bikini świętuje już swoje sześćdziesiąte urodziny. 11 sierpnia w Dzienniku Łódzkim pojawił się obszerny artykuł dotyczący historii najbardziej seksownego stroju na świecie. W Dzienniku można przeczytać także o tym, jak i z czego uszyć bikini, kto dyktuje plażowe trendy oraz czym jeszcze zaskoczą nas kreatorzy w przyszłych latach. Miałam przyjemność udzielić krótkiego wywiadu autorce artykułu, dlatego szczególnie zapraszam do zapoznania się z jego treścią ;)
Plażowy przebój zwany bikini
fragment artykułu pochodzi z Dziennika Łódzkiego, z dnia 11.08.2007
Weź trzy kawałki materiału w kształcie trójkąta o boku 7 centymetrów, kilka sznurków różnej długości, nitkę i igłę. Zszyj je ze sobą tak, by powstał kostium kąpielowy, a następnie spróbuj przeciągnąć go przez ślubną obrączkę. Jeśli ci się udało, jesteś autorem prawdziwego bikini.
Przepis na skąpy kostium kąpielowy wymyślono 60 lat temu. Bikini zrewolucjonizowało nie tylko plażową modę, ale także podejście do problemu odkrywania kobiecego ciała. Nigdy później nie wymyślono stroju, który wzbudziłby tyle kontrowersji.
Stringi z piórkiem, rybia łuska
Od ponad półwiecza króluje na plażach całego świata. Noszą go nie tylko młode dziewczyny o pięknych kształtach, ale bez skrupułów wciskają się w niego ich babcie emerytki i pięćdziesięcioletnie ciocie. Nie ma chyba kobiety, która w otchłani swojej szafy nie ma przynajmniej jednego kostiumu bikini. Genialny w swej prostocie dwuczęściowy opalacz przeszedł tysiące metamorfoz. Raz jest nieprzyzwoicie skąpy i składa się głównie ze sznurków, by w kolejnym sezonie odrodzić się jako kostium ze spodenkami i zabudowanym stanikiem. Od czego zależą te kaprysy? Dorota Zielonka, projektantka mody, która w swojej ostatniej kolekcji przekonuje, że tego lata nosi się kostiumy zabudowane, mówi, że na światowe trendy nie ma rady. Co roku najwięksi kreatorzy dyktują rozwiązania, które chwilę później pojawiają się w nadmorskich kurortach, na każdej szerokości geograficznej.
- Od czasu powstania bikini jakaś rewolucja w kostiumach plażowych zdarzała się średnio raz na 10 lat. Dopiero od kilku lat obserwujemy bardzo szybkie zmiany nie tylko w kroju bikini, ale też w materiałach i kolorystyce - mówi Dorota Zielonka. - Bikini jest skąpym strojem kąpielowym i trudno na tak niewielkiej powierzchni ciągle wymyślać coś rewolucyjnego. To, co się zmienia, to dodatki i materiały. Do mody plażowej przechodzą dodatki z codziennego ubioru albo wręcz ubioru wieczorowego: broszki, cekiny, a nawet piórka. Jeśli chodzi o materiały, to popularne, choć na razie jeszcze nie u nas, stają się materiały umożliwiające przenikanie promieni słonecznych, a więc także opalanie, lub… skóry. Są firmy, które proponują bikini uszyte z rybich, specjalnie spreparowanych skór. Być może nadchodzi kolejna rewolucja w modzie plażowej?
Bombowy efekt
Jaki był prototyp dzisiejszego bikini? Jak na schyłek lat 40., był to szczyt odwagi, a dla wielu krytyków oznaka nieprzyzwoitości, złego smaku czy wręcz ekshibicjonizmu. Dwuczęściowy kostium zaprojektował w 1946 roku francuski projektant Louis Reard. Zużył nań zaledwie 60 centymetrów materiału we wzór przypominający stronę z gazety. Góra kostiumu to dwie oszczędnie wycięte miseczki wiązane na szyi wąską tasiemką, majtki po raz pierwszy uszyte były z dwóch trójkątów połączonych na biodrach sznurkami. Strój był tak skąpy, że projektant nie znalazł żadnej modelki, która chciałaby go założyć. Po długich poszukiwaniach Reard zatrudnił tancerkę z klubu nocnego Micheline Bernardini, puszystą jak na dzisiejsze standardy dziewczynę, która co wieczór rozbierała się w paryskim kasynie.
Pierwsze zdjęcia Bernardini w kostiumie pokazują, jak bardzo Reard zmniejszył kostium kąpielowy. Białe pośladki modelki dowodzą, że poprzednie kostiumy, w których się opalała, musiały zakrywać znacznie więcej. Sam Reard nigdy nie ukrywał, że jego intencją było zdjęcie z kobiety jak największej ilości materiału. Zresztą sama nazwa kostiumu Rearda pochodzi od atolu Bikini, gdzie od lat 40. Amerykanie prowadzili próby atomowe. Nazwa kostiumu miała nawiązywać do śmiałych eksperymentów, także w dziedzinie mody, chociaż złośliwcy twierdzili, że kostium bikini wygląda jak po przejściu bomby atomowej.
Czytaj więcej na ten temat
Dodaj komentarz